piątek, 15 sierpnia 2014

3. Nadzieja

Minęła sobota, niedziela i w końcu upragniony poniedziałek. Dziwnie brzmi "upragniony poniedziałek ", jeszcze tydzień temu mogłam zrobić wszystko żeby nie iść do szkoły a teraz to moje największe marzenie. Zadzwonił budzik, zbiegłam z łóżka i ubrałam się. Poszłam do szkoły. Jak zawsze w szatni był tylko cztery osoby. Usiadłam i czekałam aż dojedzie ich autobus. Po długich dziesięciu minutach w końcu byli. Wszedł do szatni, nasze spojrzenia spotkały się, odwróciłam wzrok, ale nie mogłam się powstrzymać alby spojrzeć jeszcze raz. Matthew nie zraził się i patrzył na mnie dalej. Wydawało mi się że trwało to wiecznie, a była to nie cała sekunda.

Po chwili rozmową zajęła mnie Kate, z która poszłam od klasę. Na pierwszej lekcji był j.polski na którym Matthew siedział ławkę przede mną, ale w rzędzie obok. Mino wszystko było to dość blisko i nie przeszkodziło nam to nawiązać kontaktu. Co jakiś czas zwracał się do mnie wołając "ej...". Dalej chciał się w to bawić. Na lekcji pisaliśmy krótkie wierszyki, uczyliśmy się rymować. Matthew kiedy ułożył swój, zaczął wymyślać rymowanki do słowa "gej". Ostatecznie wyszło " Alice gej wozi klej ". Kolejna była matematyka, a po niej wychowanie fizyczne. Matt nie ćwiczył, miał coś z kolanami chyba martwice kolan, ja i Sue postanowiłyśmy nie ćwiczyć. Moja koleżanka domyślała się że jest coś między mną a Matthew, który siedział po drugiej stronie sali. Sue nie bała się zagadać do chłopaka, i chciała wykorzystać okazję że siedzi sam na wf dwie godziny. Wstała i kazała też zrobić mi, poszłyśmy w jego stronę, udawałam że nie chcę iść, ale bardzo cieszyłam się z tego powodu. Usiadłyśmy obok niego, oczywiście Sue kazała mi usiąść przy nim. Rozmawialiśmy chwile o szkole, później zaczęliśmy rozmawiać o deskorolce i minecrafcie.Obiecał że nauczy mnie olie na deskorolce. Mam nadzieję że dotrzyma słowa. Gdy minęła godzina, Sue postanowiła popytać go w kim się zakochał, czy ktoś mu się podoba. Wymieniał wszystkie dziewczyny z klasy przy jednej najładniejszej zawahał się i powiedział " może, ładne jest ". Kiedy wymieniła moje imię Matt zarumienił się i mimiką twarzy wyraził zastanowienie, po chwili wrzucił z siebie słowo " może ". Przez resztę wf rozmawialiśmy i żartowaliśmy. Wspaniała lekcja.

Przez resztę dnia nie rozmawialiśmy, ale nie unikaliśmy kontaktu wzrokowego. Trudno mi było ukrywać to przed Rose, a wiec postanowiłam jej dzisiaj o tym powiedzieć. Więc spytałam się jej czy może dzisiaj do mnie przyjść. Oczywiście zgodziła się. Od razu po szkole poszłyśmy razem do mojego domu. W końcu jej powiedziałam, nie była tym zaskoczona. Czyli aż tak to widać. Rozmawiałyśmy jeszcze trochę, zrobiło się ciemno a jutro miałyśmy sprawdzian z historii. Rose poszła do domu a ja wzięłam się za lekcje.

Dzisiejszy wieczór był o wiele lepszy niż ten sprzed czterech dni. Teraz żyłam nadzieją, sam chciał mnie nauczyć olie, i powiedział że ... że "może " mu się podobam. No ale przecież nie powiedział by przy Sue że chce ze mną być, może by tak powiedział gdybyśmy byli sam na sam, ale to i tak dużo dla mnie znaczy. Mam nadzieję że coś z tego będzie, przed końcem roku szkolnego, który nastąpi już za niecały miesiąc.


*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*

" Jest miedzy wami coś magicznego, dlatego trudno wam będzie o sobie zapomnieć "

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz